eksperci wyszukiwania
newsletter
Traffic Index w wyszukiwarce NetSprint
23.09.2005
Wyszukiwarka może cieszyć się uznaniem internautów, jeżeli dostarczane przez nią informacje spełniają dwa główne wymogi: po pierwsze, muszą być wartościowe i wyczerpujące, po drugie - muszą precyzyjnie odpowiadać na pytanie użytkownika. Poradzenie sobie z drugim wymienionym zadaniem to kwestia umiejętnej analizy zawartości dokumentów pod kątem poszukiwanego wyrażenia. W jaki sposób jednak spełnić pierwszy wymóg, jak ocenić tysiące zindeksowanych serwisów pod względem wartości?
Nawet najpotężniejsza wyszukiwarka nie zdołałaby dokonać tego na własną rękę. Można jednak przecież próbować oprzeć się na opinii użytkowników tych witryn. Google, wdrażając swój legendarny PageRank, zakładała, że witryna zawiera cenne treści, jeżeli właściciele innych serwisów zamieszczają do niej odsyłacze na swoich stronach. W rozwiązaniu Traffic Index, które kilka dni temu wprowadziła polska wyszukiwarka NetSprint, przyjęto, że witryna prawdopodobnie zawiera cenne treści, jeżeli oprócz dużej ilości odsyłaczy cieszy się również wysoką oglądalnością.
Zgodnie z założeniami algorytmu PageRank, witryna jest tym lepiej oceniana, a tym samym znajdzie się wyżej na liście wyników wyszukiwania, im więcej linków z innych stron do niej prowadzi. Równocześnie wyżej punktowane są odsyłacze z serwisów uznanych za wartościowe, czyli takich, które same mają do siebie wiele linków. To właśnie w dużej mierze dzięki zastosowaniu tego rozwiązania Google odniosła swój błyskotliwy sukces, zachwycając internautów na całym świecie niezwykłą precyzją i wysoką jakością wyników wyszukiwania. Podobne zasady oceniania witryn przyjęło wiele innych wyszukiwarek i nie tylko - w polskim internecie istnieje katalog Dodaj.pl, który na podstawie współczynnika PageRank dokonuje selekcji katalogowanych stron.
Jednak w miarę wzrostu popularności takiego sposobu oceny wartości witryn pojawiały się również próby nieuczciwego zawyżania parametru PageRank. Właściciele witryn gotowi byli zapłacić za zamieszczenie odsyłaczy do swoich stron w innych serwisach, zwłaszcza tych o wysokim PR - oferty takich transakcji pojawiały się na internetowych aukcjach. Kilka dni temu polska wyszukiwarka NetSprint przedstawiła nowe rozwiązanie mające na celu punktowanie witryn o wysokiej jakości, które nie tylko eliminuje takie próby nieuczciwego zawyżenia pozycji witryny w wyszukiwarce, lecz ponadto stanowi w ogóle nowe spojrzenie na to, czym jest wartościowy serwis.
Algorytm nazwany Traffic Index za jedno z podstawowych kryteriów oceny przyjmuje analizę ruchu na witrynach. Wyszukiwarka NetSprint, oprócz dotychczasowych czynników decydujących o pozycji witryny na liście wyników wyszukiwania, bierze obecnie pod uwagę liczbę odwiedzających ją użytkowników, czas spędzony na witrynie oraz dane dotyczące lojalności użytkowników, czyli tego, czy i z jaką częstotliwością użytkownicy powracają na witrynę. Dane te pochodzą z badania polskiego internetu Megapanel PBI/Gemius, realizowanego przez firmę Gemius - tę samą, która jest autorem danych co tydzień przesyłanych Państwu w newsletterach Ranking.pl.
Niewątpliwie obliczany w ten sposób poziom zainteresowania serwisem jest dobrą miarą jego wartości. Co więcej, wskaźnikiem tym nie jest łatwo sztucznie manipulować - aby uzyskać jego wyższą wartość, trzeba sprawić, aby internauci chętniej zaglądali na witrynę, spędzali na niej więcej czasu i uznawali ją za wartą ponownych odwiedzin.
O innowacji wdrożonej przez polską wyszukiwarkę pisały liczne serwisy informacyjne, m.in. IDG.pl, Dziennik Internautów, Enter. W serwisie IDG.pl znajdziemy ponadto obszerny wywiad z prezesem firmy NetSprint na temat Traffic Index.
W jakim stopniu wzrośnie w oczach internautów wartość strony wyszukiwarki NetSprint po wprowadzeniu tej rewolucyjnej zmiany? Obecnie procent wizyt generowanych na polskich witrynach internetowych przez silnik wyszukiwarki Netsprint wynosi około 14 proc. Bezdyskusyjnie największy procent wizyt generowanych przez wyszukiwarki to wizyty generowane przez silnik Google - ponad 70 proc. Czy statystyki te ulegną zmianie? Dowiedzą się tego Państwo z kolejnych newsletterów, do których lektury zapraszam już dziś.



